Time loop RSS

“What if there is no tomorrow? There wasn’t one today.”

Ask me anything

Mail me

Archive

Jun
27th
Sun
permalink

W czwartek kupiłem “Savage Worlds” i dzięki wizycie szwagra miałem okazję od razu wypróbować system. Ściągnąłem ze strony wydawnictwa przykładową przygodę i po szybkim utworzeniu postaci mogliśmy zaczynać. Kilka luźnych uwag na szybko:

  • Liczba zawad i przewag jest dość duża i ich wybór najbardziej spowalnia tworzenie postaci. Przydałoby się, gdyby przewagi ułożone zostały według poziomu, na którym są dostępne, do przejrzenia byłaby wtedy o połowę krótsza lista.

  • Atak trolli w scenie drugiej rozegraliśmy dwa razy. Za pierwszym razem bohater miał do dyspozycji Jannę Strang i 6 chłopów przeciwko 12 bagiennym trollom, czyli tylko z jednym nadmiarowym chłopkiem w stosunku do oryginalnej przygody, która była przecież pisana dla całej drużyny poszukiwaczy przygód. Pomyślałem, że będzie trochę trudniej, ale i ciekawiej. Niestety ten eksperyment nie zakończył się najlepiej. Tylko jeden ze stworów zakończył żywot na kolczastej barykadzie, reszta się przebiła i zaczęła siać spustoszenie w chłopskich szeregach. Przy barykadzie została tylko Janna, ranna i osłaniana przez jednego chłopa, bohater gracza zaś, łucznik, został napadnięty przez dwóch trolli i niedługo trwało zanim jednym nieszczęśliwym uderzeniem stwór zadał mu trzy rany. W tym momencie przerwaliśmy walkę, nie widząc już nadziei na zwycięstwo. Następnego dnia spróbowaliśmy ponownie, tym razem wyrównując siły: sześciu chłopa, Janna i bohater walczyć mieli przeciwko ośmiu trollom. Ta potyczka wypadła o wiele lepiej - ani bohater ani Janna nie zostali ranieni, 2 chłopów wyzionęło ducha, a jeden został mocno ranny. Wszystkie trolle poległy.

  • Walka jest rzeczywiście szybka i to nawet wtedy gdy zaangażowanych w walkę jest 20 postaci.

  • W ostatniej scenie samotny bohater musiał wykazać się sprytem, nie siłą, wiedział bowiem dobrze, że nie ma szans pokonać jaszczura, nawet z pomocą Janny. Udało mu się podpłynąć do śpiącego cielska i po cichu wykraść miecz. Zauważył też opuszczone legowiska trolli i domyślił się, że obecność bestii zmusiła trolle do przesiedlenia. Po powrocie do barona i zwróceniu mu miecza zaczął planować atak na smoka. Zastanawiam się ilu gwardzistów potrzebnych będzie, by ubić bestię…

  • Podsumowując: system podoba mi się, jest łatwy do zrozumienia, podczas walki nie trzeba prawie nic notować, jest przejrzyście i dynamicznie. Jednocześnie jest wiele manewrów bojowych do wypróbowania, więc walka nie traci przez to głębi.

  • Karta postaci ma tylko jedną stronę, świetnie!

  • Sam podręcznik ma wygodny format b5 i jest świetnie wydany i ilustrowany, naprawdę przyjemnie się to przegląda.